Soaphoria, Peeling miodowy, 250 ml

niedziela, maja 10, 2015
Peeling miodowy marki Soaphoria: pachnie intensywnie (swoim zapachem złudnie przypomina mi miód spadziowy). Konsystencja peelingu nie jest niestety zbita. Zawiera w sobie mnóstwo małych kryształków cukru. W jego składzie, który jest prostym połączeniem naturalnych komponentów na przedostatnim miejscu występują płatki owsiane dlatego też w jego formule trudno je uświadczyć.


Nakładanie go bezpośrednio na wilgotną skórę ciała i wykonywanie nim delikatnego masażu jest dość kłopotliwe (konsystencja) i mało efektowne, ponieważ po jego użyciu skóra wyłącznie jest oczyszczona i delikatnie wygładzona (po spłukaniu peelingu nie pozostaje warstwa oleju na skórze o czym zapewniał producent) dlatego po jego zastosowaniu należy sięgnąć po balsam do ciała.


Zamknięty jest w szklanym słoiku o pojemności 250 ml z pokrywą zabezpieczoną gumową uszczelką. Zdecydowanie to produkt nie wydajny (starczy na 3 razy). Nie będę ukrywać nie jestem zadowolona z działania tego peelingu dlatego nie kupie go w przyszłości.

14 komentarzy:

  1. Dzięki, będę wiedziała, żeby nie kupować :D

    Obserwuję, ale nie zmuszam do tego samego:
    http://l-jak-lidia-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że się nie sprawdził :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też razej go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pięknie. Ma kolor jak sorbet pomarańczowy. Słoiczek też cudny, ale użycia to za mało.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj zapach miodowy by mnie skusił,a tu taka klapa... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mój ulbuiony rodzaj opakowania ;p ale no ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy peeling, chętnie skorzystałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wystarczył tylko na 3 razy? Producent chyba sobie zażartował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No strasznie nie wydajny bo ja go do całego ciała stosowałam.

      Usuń
  9. kurcze a wydaje się taki fajny ... eh mylny słoiczek i wygląd a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  10. uuu :( jakiś dziwny jest ten peeling

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.