Paloma, Hand spa, Peeling cukrowy do rąk, 125 ml

wtorek, maja 19, 2015
Peeling cukrowy do rąk marki Paloma: swoim zapachem niestety mnie ujął natomiast zbitą konsystencją owszem. Zawiera w sobie mnóstwo małych kryształków cukru. Rozprowadzanie peelingu na zwilżonych dłoniach i wykonywanie nim delikatnego masażu należy do czynności przyjemnych.


Prawdą jest, że szybko i delikatnie usuwa martwy naskórek, wygładza i przez zawartość w składzie olejku makadamia bardzo dobrze nawilża. Po jego zmyciu pozostaje warstwa oleju na skórze co mi nie przeszkadza, ponieważ tego typu produkty używam zawsze wieczorem.


Muszę przyznać, że jest to produkt wydajny. Zamknięty jest w plastikowym słoiku o pojemności 125 ml z transparentną nakrętką. Ten peeling swoim działaniem mnie zaskoczył, zapachem zawiódł dlatego jeszcze nie wiem czy wrócę do niego w przyszłości.

23 komentarze:

  1. Z Palomy jeszcze nie miałam kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda prześlicznie. :) Wykonując co drugi dzień peeling kawowy całego ciała przy okazji robię też dłoni, więc raczej nie jest mi potrzebny osobny produkt do tej czynności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o nim, mój ulubiony to Cztery Pory Roku żurawinowy albo własnoręcznie zrobiony z soli, cukru lub kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Peelingów typowo przeznaczonych do rąk nie używam, przeważnie ręce peelinguję gruboziarnistym scrubem do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda zapachu, bo dla mnie to jeden z najważniejszych czynników przy peelingach :). Bardzo lubię jak produkt pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować, uwielbiam takie peelingi do dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam go dawno temu i nadal miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. z palomy mam peeling do ciała, ma tak samo piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji go używać, ale zapach jest dla ważny jeżeli chodzi o peelingi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy, wart wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji go używać ale zapach jest dla mnie ważny w peelingach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś ten peeling, bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zazwyczaj nie kupuję peelingów do rąk. Korzystam z tego samego, który mam do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam z tej serii peeling do stóp i bardzo denerwuje mnie w nim jego tłusta, parafinowa konsystencja. Jestem ciekawa czy wersja do dłoni przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny, muszę spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie taki specyfik nie jest konieczny, ale muszę sobie zapamiętać, bo jak kiedyś troszkę pogorszy mi się stan dłoni to mógłby się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, ze zapach okazał się słaby..dla mnie to najistotniejsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja kupuję nosem... i oczami. A oczy widzą cacuszko!

      Usuń
  18. jak puki co maltretuję mój eveline i jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  19. nie słyszałam o nim , bardzo fajny się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.