Sephora, Touche Lumière, N°1, 3g

wtorek, stycznia 13, 2015
Korektor rozświetlający: o kremowej niżeli płynnej konsystencji dobrze kryje, rozjaśniania cienie pod oczami - bez efektu "kuli dyskotekowej".


Kamufluje zaczerwienienia i minimalizuje widoczność przebarwień ale to nic dziwnego, ponieważ jego jasny odcień wpada w żółte tony.


Posiada wygodny aplikator, który umożliwia łatwe i precyzyjne nakładanie go na wybrane (ocienione) partie twarzy w celu ich rozjaśnienia.


Nie jest "ciężki", nie jest magicznie niewidoczny na twarzy ale spokojnie można go tak rozprowadzić (najlepiej aplikować go pędzelkiem tworząc taki krzywy trójką i potem wklepać palcami) żeby nie odznaczał się na twarzy - wyglądał naturalnie. Nie podkreśla tego czego nie powinien - "nie zbiera" się w załamaniach. Nie wysusza, do jego trwałości nie mam zastrzeżeń. Jak możecie się domyśleć dostępny jest wyłącznie w Sephora, kosztuje sześć dyszek.

21 komentarzy:

  1. fajny pedzelek !
    kamuflarz ma ladny kolor

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie używam takich produktów ale pędzelek bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z LL jest ładny ale nie do końca fajnie się nim rozprowadza korektor - przepłaciłam (żałuję, że nie kupiłam z Hakuro).

      Usuń
  3. Ja się właśnie nad Hakuro zastanawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hakuro są świetne i ta stara i ta nowa wersja. =)

      Usuń
  4. Ja nie umiem nakładać korektora pod oczy - placki mi wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nakładać go tworząc taki krzywy trójką i potem wklep palcami. :)

      Usuń
  5. Ja sie trochę boje tych w pedzelku : p ale moze kiedyś spróbuje, chociaz cos czuje ze collection zostanie moim ulubieńcem na wieki : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja się skuszę na ten z collection. =D

      Usuń
  6. Właśnie ja bardzo nie lubię efektu "kuli dyskotekowej", jak to fajnie ujełaś. Skoro ten nie daje takiego efektu, to być może kiedyś się skuszę, jednak narazie wystarcza mi Maybelline Affinitone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten pędzelek mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi on tylko ładnie wygląda - nie jest rewelacyjny.

      Usuń
  8. Nie używam, nie umiem dobrać sobie koloru. Mam wrażenie, że wszystko jest ciemniejsze od używanego podkładu lub w tym samym kolorze a nie odrobinę jaśniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest dobrać idealny odcień to fakt.

      Usuń
  9. Prowadzisz super bloga :) Można się zaczytać !
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Takim pędzelkiem,to bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z opisu ten korektor bardzo mi odpowiada, rozejrze się za nim w Sephorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajny i wydajny ja mam go od lipca - tylko trzeba go nakładać w rozsądnej ilości Zmalowana Makeup TV kiedyś go w filmiku polecała.

      Usuń
  12. Mam korektor z identycznym aplikatorem i jestem z niego zadowolona. Jest zielony - kryje zaczerwienienia, wiec rzadko go uzywam :)
    Dolaczam do grona obserwujacych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszę dziś o nim już nie pierwszy raz, a to oznacza tylko jedno - pora zajrzeć do Sephory :) Zwłaszcza, że od jakiegoś czasu mam ochotę na coś bardziej rozświetlającego niż kryjącego :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.