W końcu przetestowałam kremy do twarzy marki BioDermic!

czwartek, maja 16, 2019
Czekały, czekały i się doczekały!! Tak, tak to mowa o kremach marki BioDermic z poniższego zdjęcia, nawet nie wiecie, od jak dawna one u mnie się już znajdowały. Chciałam je przetestować, ale ciągle otwierałam inne kosmetyki. Nadszedł w końcu taki dzień, że włączyłam je do swojej codziennej pielęgnacji.


Nie żałuje tego, bo naprawdę polubiłam się z tymi produktami. Już podczas pierwszej aplikacji spodobał mi się krem na dzień tej marki, jego delikatny zapach bardzo przypadł mi do gustu, podobnie było z kremem na noc. Oba kosmetyki pachną praktycznie identycznie, dlatego pod tym względem oceniam je na 5 z plusem.


Do ich konsystencji również nie mam zastrzeżeń, bo okazała się być w obydwu kosmetykach, lekka, nietłusta. Używam tych kremów już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że naprawdę dobrze się spisują. Skóra za każdym razem po ich użyciu staje się bardzo delikatna w dotyku i dobrze nawilżona.


Krem na dzień w roli bazy pod makijaż świetnie się sprawdza (niesamowicie szybko się wchłania). Produkty marki BioDermic, potrafią przynieść ukojenie naprawdę suchej, podrażnionej skórze (niwelacja napięcia skóry po umyciu twarzy).


Mimo bogatej formuły (w składzie znajduje się między innymi kawior) nie wpływają niekorzystnie na stan skóry (nie przetłuszcza się bardziej). Nie przyczyniają się do powstawania większej ilości niedoskonałości na twarzy (w szczególności nie estetycznie wyglądających zaskórniaków). Szczerze nie potrafię wymienić żadnych wad tych produktów.


To dobre kosmetyki do codziennej pielęgnacji cery mieszanej w kierunku suchej, czyli takiej jak moja. Te dwa kremy świetnie się uzupełniają, myślę, że jeśli bym sięgnęła po produkty marki BioDermic to tylko w zestawie, bo tak mi się sprawdzają najlepiej.

Koniecznie dajcie znać czy już używaliście kremów BioDermic!!

Aaa i zapomniałabym!!! Napiszcie jak Wam się podoba nowe logo z Unicornem!! ❤️

*Jeśli pojawiły się jakieś błędy w poście (literówki itp.), to przepraszam, ale wychodzę z założenia, że skoro nie idzie to do gazety, to się nie liczy! Prawda jest taka, że ja często czytam post po publikacji (albo nie robię tego wcale), wiem nie najlepsza metoda, ale co zrobię tak już mam! Co jeszcze mogę dodać... Wpadajcie do mnie na instagrama @nieznanapoznana jaki @niedokoncakosmetycznie

To wszystko na dziś a napisała to dla Was Balbina Kwiatkowska czyli ja Dorota!!! ❤️

6 komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.