W co się ubrać na studniówkę?

sobota, stycznia 11, 2020
Sukienka maxi czy mini? Czarna czy czerwona? Jaką wybrać sukienkę na studniówkę? Takie pytania zadawałam sobie w zasadzie już w drugiej klasie liceum. Pamiętam jak dziś jak się stresowałam tym, że nie znajdę odpowiedniej kreacji na ten wyjątkowy dzień. I tak szczerze mówiąc nie ubrałam się na studniówkę tak jak tego chciałam. Nie wiem czemu ale właśnie wtedy ze znalezieniem sukienki miałam ogromny problem.

Aktualnie mam w swojej szafie trzy ulubione sukienki. Dwie z nich są casualowe. Takich na specjalne okazje mam cztery ale i tak najbardziej lubię z nich "małą czarną". Przez kolor, krój w kształcie litery A stała się moją ulubioną.



Jak znalazłam te idealne sukienki?

Dwie przez przypadek. Zakupiłam je bo akurat wpadły mi w oko podczas przeglądania ubrań w sklepie.

Te bardziej wieczorowe były już wybierane pod specjalne okazje. Szukałam ich chyba dwa tygodnie  przed ważnymi wydarzeniami. Znalazłam je szybciej bo postawiłam na prostotę. Wybrałam skromne sukienki a nie bogato zdobione cyrkoniami przypominającymi kamienie ozdobne do biżuteriiktóre w mojej ocenie najładniej prezentują się w błyskotkach a nie odzieży.


Jeśli zależy Wam na  zakupie kreacji, którą będziecie mogli  wykorzystać podczas różnych spotkań czy tez eventów to pamiętajcie aby podczas wyboru sukienki postawić na uniwersalność! 

Koniecznie dajcie znać jak Wy ubieracie się zazwyczaj na jakieś wieczorne szaleństwo np. sylwestra!

29 komentarzy:

  1. Nie chadzam na wystawne bale, na studniówkę też nie poszłam. Ale zdarzają się różne okoliczności rodzinne, na które trzeba się inaczej ubrać, więc jakieś tam sukienki wiszą w szafie. Przede wszystkim zależy od pory roku i pogody. Nie będę paradować w sukience i szpilkach, kiedy okoliczność ma swoje miejsce w zimny dzień jesieni bądź zimy. Trochę rozwagi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swoją studniówkę miałam rok temu :D Było, tak wspaniale, jak tylko mogłam sobie wymarzyć:> Jest to rzecz raczej niebardzo uniwersalna w moim przypadku, ale mimo wszystko nie żałuję. Meeega rzadko kupuję rzeczy z sieciówek, czy sklepów, dlatego raz na jakis czas mogę sobie pozwolić;))

    https://www.youtube.com/watch?v=3b32L7Oudvs

    Zapraszam na moj kanał. Dopiero zaczynam, jednak baardzo mi zależy. Za każdą subskrypcję serdecznie dziękuję, gdyż one+ "lajki" zwiększaja algorytmy mojego filmu:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam moje przygotowania do studniówki i szukanie sukni :) Sukienke kupiłam ale ostatecznie do satudniówki nie doszło....długa historia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli sukienki, to w moim przypadku raczej skromne. Dawno nie kupiłam jakiejś bogato zdobionej itp., choć może za jakiś czas znowu mi się zmieni :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam długą, czarną ach kiedy to było :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze kupując sukienkę patrzę na to aby móc ją jeszcze kilka razy założyć. Stawiam też na swój styl i wygodę. Jednocześnie też nie boję się zaszaleć, bo nie często jest okazja do ubrania się w sukienkę. W sumie to na studniówce nie byłam, na zabawy sylwestrowe też nie chodzę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja studniówke miałam już dawno temu ale nie miałam wtedy ciśnienia na super sukienkę :D Pamietam, że kupiowałam ja prawie na ostatni moment :p

    OdpowiedzUsuń
  8. To pytanie o tej porze roku spędza wielu dziewczętom sen z powiek...
    Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne sukienki 😍
    Przy wyborze sukienki ,kieruje się głównie ceną,ale i też tym aby mogła mi posłużyć na różne okazje ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiesz jak bardzo podoba mi się ten styl.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj to było wydarzenie! Pamiętam jak z mamą długo szukałam idealnej sukienki- czyli pięknej i w miarę rozsądnej cenie.Moją sukienkę ze studniówki mam do dzisiaj schowaną na pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na swoją studniówkę założyłam długą sukienkę, ale w jednolitym kolorze. Spokojnie poszłam w niej później na dwa, albo trzy wesela.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem studniówka to bal, na którym dziewczyna powinna wyglądać pięknie, ale również skromnie. Niektóre teraz zdecydowanie przesadzają. Ale cóż takie mamy czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. studniówkę miałam jakieś 10 lat temu i u nas w szkole była taka tradycja, że wszystkie dziewczyny ubierają biało czarne kreacje. Wszystkie się wtedy buntowały "bo to nuda" ale z biegiem czasu uważam, że było pięknie :) Moją kreację na studniówkę uszyła mi babcia i to była najbardziej oryginalna kreacja w całym naszym roczniku. Wiele dziewczyn na studniówkę rok później ją kopiowało :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Na studniówke mozna zaszalec z kreacja

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna kolekcja, ta ostatnia, jakby stylizowana na 20 - lecie między wojenne, czy się mylę ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Studniówka jeszcze przedemną, ale na pewno postawię na oryginalność :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na studniówkę ubrałam sukienkę krótką jednak miała dłuższy tył:) Postawiłam na klasyczną czerwień.

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja siostra kupowała sobie tydzien temu sukienke Początkowo chciała sobie kupić coś krótkiego jednak sama namówiłam ją na sukienkę długą. I jest zadowolona z wyboru. Sama rownież byłam w dugiej sukience na studniówce ( sukienki takie jak zauwazyłam wracają do mody). Siostra wybrała lawendowy kolor bo taki jej pasuje do karnacji. Dodatkowo srebrne kolczyki.

    Zrezygnowała z naszyjnika bo uznałysmy ze dekoracji będzie w tym przypadkku za dużo.

    Ma już buty ale nie ma torebki. Czy do takiego jasnego koloru bedzie pasowała czarna torebka? Czy lepiej poszukać popielatej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że torebka w jasnym kolorze będzie idealnie pasować do takiej kreacji! :)

      Usuń
  20. Pamiętam moją studniówkę :) Miałam asymetryczną czerwoną sukienkę z koronki, ze złotym zdobieniem - hit! :D Jeżeli chodzi o sukienkę na studniówkę, to moim zdaniem powinna być długo, chodź ja sama miałam taką midi :D
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ogólnie kiedyś nie lubiłam sukienek bo się po prostu w nich źle czułam, a teraz? Nie trzeba mnie do tego namawiać :D ulubiona? To rzecz jasna - ślubna. Przy wyborze postawiłam przede wszystkim na wygodę i komfort. I choć wiele osób mogłoby powiedzieć "nic nadzwyczajnego" to jednak sukienka miała mi sprawiać przyejmność i to ja miałam się w niej dobrze czuć, a mierzyłam ich trochę i ta podpasowała mi pod wszystkimi aspektami :)

    Kolejna ulubiona to ta, w której byłam na poprawinach :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzy mi się piękna wieczorowa suknia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na jakieś wilkie wyjścia nie chodzę, ale jak już coś wypadnie to jest to - mała czarna, lub w zależności od okazji czy nastroju 😀. Ale sukienki piękne, raczej na złotą bym się nie odważyła, ale kto wie może kiedyś 😉. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarna suknia wieczorowa to zdecydowanie mój faworyt! Doskonale się czuje w takich stylizacjach

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.