Co myślę o lakierach hybrydowych marki hi hybrid?

piątek, lipca 20, 2018
Pierwsze lakiery hybrydowe i to 3W1 firmy La Femme zaczęłam używać już w 2015 roku, czyli wtedy kiedy jeszcze nie było o nich głośno na polskim rynku. Pamiętam jak dziś, jak moje koleżanki sceptycznie do nich podchodziły, jak mówiły, że te lakiery nie są dla nich, bo nie wytrzymałyby z 1 kolorem dłużej niż tydzień na paznokciach. 


Jak się możecie domyślać, z biegiem czasu ich zdanie w tym temacie manicure hybrydowego uległo całkowitej zmianie, teraz nawet tworzą fantazyjne wzory na paznokciach przy ich użyciu. Ja osobiście wolę manicure jednokolorowy, ale czasem też eksperymentuje z prostymi zdobieniami na paznokciach. 


Używałam wielu lakierów hybrydowych, z jednych byłam mniej zadowolona z innych bardziej. Lakiery hybrydowe firmy hi hybrid znalazły się w gronie tych bardziej lubianych przeze mnie. Doceniłam je za wytrzymałość, bo manicure wykonany przy ich pomocy naprawdę długi czas prezentowały się nieskazitelnie i niesamowicie błyszczał!


Lubiłam po nie sięgać, bo naprawdę łatwo się nakładały, nie pozostawiały smug, wyglądały bardzo naturalnie na paznokciach. Usuwanie ich nie należało do najszybszych zabiegów, ale też nie przebiegało tak opornie, abym zrezygnowała całkowicie z ich używania. 


Aktualnie zrobiłam sobie od ich stosowania przerwę, bo lubię zmieniać lakiery hybrydowe, ale myślę, że do nich powrócę wcześniej czy też później, gdy będę potrzebowała bardzo trwałego manicure. Jeśli mnie śledzicie na bieżąco, to wiecie, że poznałam już sporo firm posiadających w ofercie lakiery hybrydowe. 


Mogło, by się zdawać, że stosowałam już wszystkie, ale jednak tak nie jest, bo nadal odrywam nowe. Dziś nawet natrafiłam na stronę internetową konadnail.pl, na jakiej można zamówić tego typu lakiery. Nie wiem, czy je kiedyś przetestuje, może się skuszę, czas pokaże.

A Wy lakiery hybrydowe, jakich marek już poznaliście? Czy były firmy hi hybrid lub konad? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

16 komentarzy:

  1. Ja nie wyobrażam sobie już życia bez hybryd, nie dość, że pięknie wyglądają, to jeszcze mam spokój na kilka tygodni. Hi Hybrid nie znam i jestem ciekawa, czy mocno się różnią od Semilaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie bardziej się błyszczą, top nie wymaga przemywania, dłużej trwa natomiast ich usuwanie. :)

      Usuń
  2. Długo zastanawiałam się, czy rozpocząć swoją zabawę z hybrydami - teraz nie wyobrażam sobie malować normalnymi lakierami - hybrydy to jest to:) Tej marki jeszcze nie znam, jeszcze nie próbowałam, ale jestem pewna, że wcześniej czy później i na nie przyjdzie pora...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hybryd z tej firmy nigdy nie miałam. Ten pomarańczowy wygląda bardzo kusząco :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziewczyna ma takie same:) codziennie rozne kolory masakra..

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo już o nich czytałam, sama jeszcze nie testowałam. Mają swoje plusy :)

    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Marki nie znam ale mnie zaciekawila😎

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w sumie od początku kariery z lakierami hybrydowymi używałam semilaca, poznałam Pierre Rene, chińskie Rosalind i hnm a ostatnio w chińskim sklepie również znalazłam całkiem fajne lakiery za grosze! :D Marzy mi się przetestować indigo.. o tych słyszałam ale nie mialam okazji przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja akurat tych 2 jeszcze nie miałam, ale trochę innych do mnie trafiło poza tymi najpopularniejszymi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nich :) Ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam zwykłych lakierów, ale ten kolorek jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne paznokcie 🙂 ja znam tylko firmy jeśli chodzi o lakiery ale sama nie znam sie na robieniu paznokci i też trydno mi powiedzieć ktory lakier jest dobry. Teraz moje paznokcie odpoczywają ponieważ w czerwcu pewna pani bardzo mi zniszczyła płytkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładne są,ale hybryd nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Marki lakierów hybrydowych wyrastają jak grzyby po deszczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nie miałam z tą marką styczności

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.