Jak zdobyć za darmo ponad 100 tysięcy obserwujących na Instagramie?

środa, czerwca 20, 2018
Nie musisz mieć wkładu, nie musisz być piękny wystarczy Ci tylko smartfon. Jeśli mnie obserwujecie na instagramie poznaliście już jedną aplikację, która skutecznie może Wam ułatwić zdobycie obserwujących widmo, jak i dodatkowe like (serduszka pod zdjęciami), ale nie tylko Insta Track istnieje, bo również FollowBoom, StarLiker i wiele innych (zresztą wystarczy wpisać w App Store „instagram foolowers” i wszystko wyskoczy.

Kto z takich aplikacji korzysta? Przeważnie osoby, które określają się mianem influencera. Raz są to makijażystki, raz nastolatkowie, którzy grali epizody w jakiś serialach, trenerzy personali a innym razem kobiety pokazujące swoje duże „atuty” na zdjęciach. Ich konta na instagram nie liczą wielu zdjęć, bo przecież komu, by się chciało ciągle klikać LIKE w jakiejś aplikacji, żeby sobie zbierać COINS (wirtualne monety) i je wymieniać na obserwujących? No raczej nikomu.

Współprace, jakie nawiązują, aż mnie zaskakują, zaczynam się zastanawiać czy aby odpowiednie osoby zajmują się reklama danej marki, bo liczby aż absurdalne biją po oczach (mała liczba zdjęć, dużo obserwujący lub sporo obserwujących mało LIKE pod zdjęciami - wiem, że instagram też tnie zasięgi ale bez przesady ponad 100 tys. obserwujących i tylko 100 like pod zdjęciem to raczej nie możliwe).


Kto się zdążył już nabrać i nawiązał współpracę z tymi „influencerami”? Firmy i to z dobrą pozycją na rynku (sklepy internetowe posiadające w swojej ofercie produkty typu Superfood N..., firma tworząca nieprzeciętne zegarki dla kobiet i mężczyzn D..., jak i polska marka produkująca ekskluzywne torebki W...- długo by wymieniać). Nie tylko jednak one, bo również fotografowie co jest aż zaskakujące, bo sami działają w social media.

Postanowiłam o tym napisać, bo wszyscy zawsze, gdy wypowiadają się o sztucznym nabijaniu sobie obserwujących, to twierdzą, że trzeba za to płacić, zatem jakby nie wiedzieli dokładnie, o czym mówią, bo nie jest to konieczne. Nie podał też nigdy nikt przykładów aplikacji, dlatego też ja to zrobiłam. Napiszcie co myślicie o nabijaniu sobie obserwujących za pomocą aplikacji typu Insta Track.

Czy skorzystałam z tych aplikacji? Tak, inaczej bym nie wiedziała, czy faktycznie działają. Czy żałuje? Tak, bo teraz mam problem z usunięciem fake kont. Oczywiście niektórych obserwujących udało mi się usunąć za pomocą specjalnych aplikacji, ale niektóre konta niestety zostały. Dlaczego? Bo te aplikacje po dwóch użyciach się blokują i ponowne ich zainstalowanie niestety nie pomaga. Jeśli chcecie się tez dowiedzieć, jakie to aplikacje, aby na przykład usunąć około 14 niechcianych obserwujących (nie przez standardowe blokowanie przez instagram) to koniecznie dajcie znać!

*Ciekawostka:

Co oprócz zdobywania obserwujących widmo robią takie osoby („influencerzy”)?

Dodają PrtSc statystyk do relacji oczywiście nie prawdziwe - przyglądnijcie się dokładnie zawsze, gdy zobaczycie tego typu grafikę - niektóre dziewczyny chcą być pomysłowe, ale niestety niektórych rzeczy nie da się oszukać, zwłaszcza nieudolnymi korektami (przyklejanie cyfr i wykonywanie innych magicznych rzeczy, aby wszystko wyglądało jak najbardziej prawdziwie).

15 komentarzy:

  1. Ehhhh znam takie "influencerki". Jeszcze twierdzą, ze nic złego nie robią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiele takich kont spotykam i za każdym razem dziwię się, że firmy się na to łapią :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nawet nie chcę się wypowiadać o tym tym, co się dzieje na tym Instagramie. Nie wiem, dokąd ten świat zmierza... Czy statystyki i cyferki naprawdę najbardziej się liczą? Śmieszą mnie takie konta, mające po kilkanaście, kilkaset tysięcy obserwatorów, a w komentarzach ciągle ta sama formułka " Ładne zdjęcie " - gdy widać totalną tragedię, lub " Super wyglądasz " do zdjęcia batonika :D Od razu widać prawdziwą twarz komentujących - boty :D Może w końcu niektóre PRowcy przejrzą na oczy, stawiając jakość nad ilością ( dodatkowo sztucznie " nabitą " ) :) Wolę swoich, " żywych ", prawdziwych followers`ów, a tych maili z propozycjami " rozkręcenia konta ", zwiększenia ilości obserwatorów i serduszek - serdecznie mam dosyć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wiem o czym piszesz...choć ja w sprawach kupowania czy instalowania czegoś tam jestem zielona :D Ale wielokrotnie byłam zaskoczona widząc marne profile z ogromnymi liczbami obserwujących i myślę-skąd tyle mają? Podobnie jest z obserwowanymi blogami-jak widz słabej jakości zdjęcia i byle jakie recenzje a ponad 1500 i więcej obserwujących,to też jestem podejrzliwa :) Ja ta nie potrafię,ja lubię swoją pracą zdobyć uczciwie obserwatorów,może to naiwne no ale cóż :D Nie wyobrażam sobie samej siebie oszukiwać,żałosne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też znam takie influencerki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam jak rok temu o tym napisałam i było zdziwienie ze tak jest ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, też to zauważyłam. I moim zdaniem nakręcają to właśnie nieudolne firmy, marketerzy i spółka, która chce pokazać klientowi sztuczne liczby, pochwalić się wynikiem, który nic nie wnosi, zamiast postawić na prawdziwy odzew. Znam wiele takich kont, także niektóre "znane" blogerki tak robią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakujące jest dla mnie zachowanie osób z firm pr, które nie analizują staystyk influencerów.

      Usuń
  8. Nie korzystałam i nie zamierzam,oszukiwanie innych.. :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych aplikacji, ale zdecydowanie ważniejszym i sprawiającym radość będzie jeden dodatkowy obserwujący, ale taki z własnego wyboru niż 100 takich sztucznych. Nie o to w tym chodzi moim zdaniem żeby tylko statystyki sobie podnosić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż się komentować nie chcę co Ci ludzie robią... Zdecydowanie jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam pojecia o tych Appkach hihihi ;) Wole jednak sama zdobywac followersow, wiadomo nie kazdemu musze sie podobac a szczegolnie nie w taki sposob ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam podobne zdanie, do Twojego... Podobnie jak o "influencerach" (oraz celebrytach), którzy spamują obserwacjami, z których po paru dniach wywalają naiwnych, którzy się odwzajemnili (jest u mnie wpis i dyskusja o nich).

    Ale fakt, że firmy się na to nabierają. Sama zapobiegłam takiemu czemuś u firmy, dla której pracuję. Chcieli właśnie rozdawać produkty takim cwaniakom, ale odwiodłam ich od tego zamiaru i przynajmniej teraz współpracę nawiązaliśmy z osobami o mniejszych liczbach na profilu, ale większych w rzeczywistości. :-)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.