Nowości, zmiany i powroty - Legendary Red, Weganizm, Owsianka, Krople do przyciemniania podkładu

sobota, marca 17, 2018
Staram się zawsze zaplanować wpis od A do Z, za każdym razem chce, aby dotyczył jednego tematu, ale dziś postanowiłam odstąpić od tej reguły. Wpadłam na pomysł, aby stworzyć taki prosty post informacyjny o tym, co u mnie, jak i w mojej kosmetyczce nowego oczywiście bez długiego rozwodzenia się na dany temat. Do napisania tego postu zainspirowały mnie wpisy typu „tydzień w zdjęciach”. Nie przedłużając jednak już, zapraszam do lektury!




Jak możecie zauważyć, najpierw postanowiłam zaprezentować Wam nowości kosmetyczne. Pierwszy produkt mocno mnie zainteresował z uwagi na rodzaj, kiedyś bardzo lubiłam sięgać, bo różnego rodzaju kremy bb dlatego też postanowiłam sięgnąć po ten marki Galenic. Zobaczymy czy się sprawdzi. Napiszcie koniecznie, czy mieliście okazje już go używać. :)





Żeby nie było przez cały czas kosmetycznie, przejdę może do tematu związanego z moją dietą, jak wiecie niecały rok temu, przeszłam z diety wegetariańskiej na wegańską i było to dla mnie proste, ostatnio na prawie 3 dni powróciłam do dawnej diety i niestety bardzo źle wspominam to do dziś, Ciesze się jednak, że postąpiłam tak, a nie inaczej bo to tylko mnie utwierdziło w tym, że dieta roślinna, ten styl życia jest dla mnie stworzony.




A jednak poprzeplatamy trochę. Teraz zdecydowałam, że napiszę Wam kilka słów o moich trzech nowościach, jakie czekają na 1 użycie. Zdecydowałam się sięgnąć po krem pod oczy marki Konopka, ze względu na cenę okazał się być w bardzo tani (kosztował ok. 10 zł), ale też z uwagi na to, że to kosmetyk wegański. Krem ujędrniający firmy Elancyl, jak i krople do przyciemniania podkładu marki Catrice znalazł się u mnie przypadkowo, niemniej jednak postanowiłam, że Wam je przedstawię.







Uwielbiam wykonywać manicure, zawsze stawiam na te same neutralne kolory, ale w tym miesiącu w końcu zaryzykowałam i kolejny raz postanowiłam dać szanse czerwonemu lakierowi (Legendary Red) tym razem marki Semilac i muszę przyznać, początkowo mnie strasznie zawiódł, jeśli chcielibyście poczytać o moich początkowych problemach z tym lakierem hybrydowym, to koniecznie dajcie znać!


Już koniec o kosmetykach obiecuje! Postanowiłam, że się pochwale, ale nie Moi Drodzy nie materią a umiejętnością, możecie wierzyć albo nie ale ja (całkowite beztalencie kulinarne) dosłownie po trzech próbach nauczyłam się genialnie przyrządzać jaglankę i owsiankę! Macie problem z konsystencją owsianki, nigdy nie jest gęsta? Znam na to sposób! Nigdy nie sugerujcie się tym, że na 30 g płatków należy przykładowo użyć 300 ml wody czy też mleka w zupełności wystarczy Wam połowa tego, jeszcze jedna rada dotyczy gotowania, nie gotujcie owsianki na wysoki ani niskim ogniu tylko średnim i gdy zacznie „bulgotać”, to przez cały czas mieszajcie do czasu zgęstnienia całej owsianki.


Mój pierwszy i skromnie mówiąc, najlepszy przepis na owsiankę jest banalnie prosty, wlewam do rondelka ok. 150 ml napoju sojowego, gdy zacznie się gotować, wsypuje kolejno: cukier trzcinowy nierafinowany (5 g), płatki owsiane (30 g) i wiórki kokosowe (5 g). Czekam, aż zaczną pojawiać się charakterystyczne bąble na powierzchni owsianki i bez zmniejszania ognia przez cały czas mieszam. Gdy wszystko już zgęstnieję, całą owsiankę przelewam do miseczki. Mam nadzieje, że niektórym z Was, którym nigdy owsianka nie wyszła, dzięki moim radą teraz się uda.


To już koniec wpisu miało być mało lektury, a wyszło odwrotnie, mam nadzieje, że jednak Wam to się spodobało. Chciałam napisać jeszcze o kilku wydarzeniach, zmianach, ale ten wpis byłby już tak długi, że pewnie większość z Was zrezygnowałaby z lektury, dlatego też postanowiłam, że o reszcie napisze Wam przy okazji kolejnej publikacji. Koniecznie dajcie znać czy wyprobowaliście mój przepis na owsiankę.

18 komentarzy:

  1. Krople do przyciemniania - ciekawy wynalazek. Ja używam mineralnych podkładów i przyciemniam je (lub rozjaśniam, nawet ostatnio pisałam o tym wpis) przy pomocy bronzerów lub jaśniejszych "minerałków" :-)

    A co do płynnych podkładów, to powinni zrobić jeszcze krople do rozjaśniania, bo gdy czytam blogi, mam wrażenie, że chyba więcej osób ma problem z za ciemnymi pokładami, nie ze zbyt jasnymi :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałach nic z tej firmy,ale zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe produkty, nowości wpadają w oko:) Co do owsianki - ja na szklankę mleka daję około 5-6 łyżek płatków. Zawsze wychodzi;) Jaglankę natomiast przed obróbką termiczną zawsze przelewam zimną - wrzącą- zimną - wrzącą - zimną wodą aby pozbyć się goryczki. No i w proporcji 1:3 ;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dieta wegańska? Wow! Zastanawiałam się nad wegetariańską, ale nie wiem czy dałabym radę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś nałogowo jadłam owsiankę, ale już od dłuższego czasu przerzuciłam się na omlet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Amazing post dear! Photos are incredible!

    mystylishcorner.blogspot.ba

    OdpowiedzUsuń
  7. Kremu nie miałam okazji używać, ale ogólnie kremy BB sobie cenię :) tej firmy aczkolwiek nie kojarzę nawet. Jogurtów naturalnych nie lubię i nie polubię, ja to po prostu wiem :D Pazurki prześliczne, mam ten sam kolor nie czerowny ale bardziej poziomkowy - pomarańczowy tyle, że w zwykłych lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam owsiankę :) Ale wolę nie podawać proporcji, bo przy Twojej wychodzę na wielkiego żarłoka xD I często dodaję wiórki kokosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. SKYR uwielbiam <3

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. O marce Catrice słyszałam dużo dobrego, a paznokcie piękne! Bardzo schludnie wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie dieta roślinna byłaby trudna, cieszę się, ze Tobie tak dobrze służy

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe te krople do przyciemniania, idealne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne zdjęcia :D bardzo fajne są taki lekkie dla oka wpisy :D

    dodaję do obserwowanych i zapraszam również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam ostatnio odwyk od owsianki, którą zawsze przygotowywałam: pół szkl. płatków na szklankę mleka, do tego gotowane jabłuszko, rodzynki, pół kostki gorzkiej czekolady, trochę miodu, żurawinka/rodzynki/orzechy. Mojej córce trochę się przejadła, a dla mnie samej nie chce mi się robić;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj ja bym nie mogła być na diecie wegańskiej czy wegetariańskiej. U mnie teraz króluje jogurt naturalny z mixem płatków oraz rodzynkami i plastrami kokosa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę wreszcie zacząć jeść owsiankę! Naprawdę jest zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.