Quiskin - potęga demakijażu!

środa, października 11, 2017
Uwielbiam innowacyjne produkty, jestem gadżeciarą. Od dawna chciałam wypróbować rękawice do demakijażu. Używałam gąbeczek do tego zadania, ciągle posiadam szczotkę do oczyszczania skóry twarzy, ale nigdy nie sięgnęłam właśnie po wyżej wspomnianą rękawice do zmywania makijażu.


Niesamowicie ciekawił mnie ten produkt i w końcu trafił w moje ręce. Gdy pierwszy raz go zobaczyłam na żywo, to od razu mnie zaskoczył swoim nietypowym materiałem.


Testowanie tej rękawicy do usuwania wyłącznie podkładu z twarzy nie miałoby większego sensu, bo w tej kwestii sprawdza się większość tego typu akcesoriów.


Z tego względu mimo, że nie byłam pewna czy będzie na tyle delikatna, aby posłużyła do usuwania wszelkich kosmetyków kolorowych z oczu, postanowiłam ją wykorzystać do tego zadania.


I już podczas pierwszej takiej próby, okazało się, że ta rękawica z powodzeniem może być używana do oczyszczania skóry wokół oczu i powiek, ale nie przed uprzednim użyciem żelu do demakijażu, ponieważ nie najlepiej sobie radzi z tzw. rozpuszczaniem tłustych kosmetyków (tusz).


Muszę, zaznaczyć, że mimo częstego używania jej materiał nie staje się niemiły w dotyku, tylko bardziej szary (nie wygląda jak na początku), jej biel zmienia odcień na nieco ciemniejszy, nie jest to bardzo zauważalne i w niczym nie przeszkadza.


Demakijaż tą niepozorną rękawicą przebiega bardzo szybko, ale nie w każdej sytuacji. Jak dla mnie to produkt godny wypróbowania.


Koniecznie napiszcie, czy już używaliście tego produktu. Dajcie też znać o innych akcesoriach do oczyszczania skóry - oczywiście tych sprawdzonych, wartych zakupu!

21 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie byłam przekonana do tych rękawic. Zawsze wydawało mi się to niezrozumiałe, jak "kawałek materiału" może usunąć makijaż oczu, tusz, cienie, skoro czasem nie potrafi tego zrobić wacik z płynem micelarnym. Od tygodniu używam podobnej rękawicy i jestem zachwycona tym wynalazkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo myślałam, a jednak w większości przypadków bardzo pozytywnie zaskakuje. :)

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy takiej rękawicy do demakijażu, wykonuję go tradycyjnie za pomocą micela i waciku :) fajnie że u Ciebie zdał egzamin może się skuszę hmm :) bardzo fajnie tutaj u ciebie - obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przerabiałam wszystkie znane rękawiczki do demakijażu i niestety to nie dla mnie. Po krótkim czasie męczyła mnie ta metoda i wracałam do innych, bardziej tradycjnych. Dobrze, że u Ciebie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam ale słyszałam o takim rozwiązaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie używałam tego lub podobnego produktu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam demakijaż:)
    Po prostu rewelacja dla cery :)
    Wydaje mi się, że o Quiskin nie słyszałam :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz ją widzę! Mam kilka gadżetów ale zwykle kończy się na żelu i płynie micelarnym :D ale rękawica mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nim używałam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne :)

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2017/10/karmelowa-narzutka.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Może ideałem nie jest ale kiedyś kupię i wypróbuję tym bardziej że mocnego makijażu nie robię na codzień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam... Ale dla mnie działa podobnie do ręczniczka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie odważyłam ręcznikiem, ale wiele osób chwali tę metodę również - może kiedyś sprawdzę. :)

      Usuń
    2. Mimo wszystko preferuję micele i dobre żele do demakijażu ;-))

      Usuń
  12. Niby ciekawy gadżet ale ja się chyba nie przekonam do takich wielorazowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o nich wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze interesowały mnie tego typu gadżety, ale niestety mam wrażliwą skórę i nawet po użyciu rękawicy jest zaczerwieniona. Stosowałam też silikonowe gąbeczki a'la szczoteczki i niestety. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w demakijażu najlepiej sprawdzają się moje dłonie z mleczkiem do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.