Carmex, balsam do ust w słoiczku, 8,4 ml

poniedziałek, listopada 24, 2014
Balsam do ust w słoiczku: pachnie bardzo przyjemnie - delikatnie "miętowo". Dobrze nawilża i wygładza szorstkie, spierzchnięte usta. Daje uczucie świeżości. Po jego użyciu występuje mrowienie. Ładnie wygląda na ustach - nie błyszczy się jakoś szczególnie.  Jako baza pod pomadkę spisuje się idealnie. 

Zamknięty jest w plastikowym słoiczku z metalową nakrętką - co mi nie przeszkadza, ponieważ zawsze jego odrobinę na usta nakładam za pomocą patyczka higienicznego. Dostępny jest na przykład w Hebe, Rossmann. Kosztuje 8,99 zł. Czy warto go wypróbować? Oceńcie sami. =)


35 komentarzy:

  1. Uwielbiam Carmex. Zawsze mam go w torebce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wersję w tubce i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem taki zwykły Carmex działa milion razy lepiej niż te wszystkie wymyślne smakowe, zapachowe itd balsamy do ust :)

    hellourszulkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się już Carmex przejadł :) Używałam kiedyś wersji w słoiczku i tubce, teraz przerzuciłam się na pomadki Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie lubie ze wzgl na zapach i mrowienie

    OdpowiedzUsuń
  6. Może na inną wersję bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś bardzo go lubiłam, ale potem zaczął dziwnie wysuszać moje usta

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo go lubię (za to wersji w sztyfcie i tubce wcale ;)) jednak ze względu na mrowienie to dla mnie produkt nie na zimę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie to mrowienie lubię - nie wiem dlaczego ale tak mam. =P

      Usuń
  9. Że też, ja, balsamowa maniaczka, jeszcze nie próbowałam Carmexa...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak je wszyscy chwalą a ja niemam ;) Wolę pomadkę ochronną BeBe ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. moze i nie jest wygodny w uzyciu, ale za to super skuteczny :)
    zapraszam do wspolnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie wersje w tubce. Obecnie posiadam wersje truskawkową i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosowałam carmex przez bardzo długi czas, teraz mi się znudził i odstawiłam go całkowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o produktach Carmex, ale jeszcze nie miałam żadnego z produktów tej firmy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie po drodze mi aby go kupić chociaż bardzo bym chciała :)

    zapraszam do wzięcia udziału w moim projekcie :)) więcej szczegółów na asiulcowaa.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimę lubię tylko w domu, za oknem, albo gdy wychodzą z przyjemności :D.
      Na wiosnę też planuję coś zrobić :))

      Usuń
  16. Balsamy do ust w słoiczkach, pudełeczkach wyglądają uroczo, ale jednak wolę w pomadce lub tubce, bardziej wygodne :) Miałam właśnie kiedyś Carmexa w tubce, fajny balsamik :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kosmetyki tego typu starczają mi na długo dlatego jestem z nimi w tyle, nie miałam jeszcze nic z Carmex jak i np. od Sylveco :) Ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki wstyd, nie stosowałam go wcześniej!

    Zapraszam na nowy post: https://melladonna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. carmex to mój totalny ulubieniec <3 tego w słoiczku nie miałam, ale inne tak i kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie carmexy średnio się sprawują : c

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubiłam go za działanie, ale przez zapach do niego nie wrócę ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedys carmex uwielbialam jednak teraz mam eos i maselko z nivea i sa dla mnie skuteczniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. w sumie świetny sposób z tym patyczkiem :) a ja zawsze paluchem nakładałam a potem byłam zła bo byłam uciapana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja do każdego produktu w słoiczku stosuje ten myk. =)

      Usuń
    2. No ja do każdego produktu w słoiczku stosuje ten myk. =)

      Usuń
  24. Carmex zrobił mega furorę w blogowym świecie. Dla mnie nie jest żadnym odkryciem i złatwością mogę porównać go np do pomadki Wibo z mentolem.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.