Jak nie dostać beznadziejnej pracy?! Jak rozpoznać pracodawcę, który szuka niewolnika, a nie pracownika?!

niedziela, lutego 03, 2019
Czasem jakaś praca nas interesuje, wszystko wydaję się z boku takie cudowne. Po rozpoczęciu pracy często cały czar pryska. To nie rutyna tak bardzo męczy, ale ludzie... Byłam na różnych rozmowach kwalifikacyjnych i tak naprawdę wiem, że nie dostać pracy jest bardzo łatwo, wystarczy popełnić bardzo prosty błąd. Czy warto go popełnić, to zależy wszystko od sytuacji! Warto to wyczuć! Jeśli widzisz, że Twój przyszły pracodawca próbuje udawać inteligentnego, a nie jest, to serio czasem warto odpuścić i niby nie celowo źle odpowiedzieć na proste pytanie dotyczące na przykład podstawowej stawki podatku od towarów i usług. Ty mówisz źle i pozmiatane! Ale dzięki temu też widzisz reakcje rozmówcy... Jak się uśmiechnie pod nosem, to oczywiście już wiadomo, jakim byłby pracodawcą i jak tak naprawdę jest „mądry”! Wygórowane ego oj tego nie cierpię! Fajne jest jednak to podczas takiej rozmowy, że możesz go i jego wyniosłość sprowadzić do parteru! Wyśmiej jego jakąś propozycję, ale nie przesadzaj! Jeśli Twój potencjalny pracodawca rozpocznie również od pytania: A kogo tu znasz? To radzę, nie wysilaj się z odpowiedziami, bo serio nikt normalny o to by nie zapytał! Ba pociągnij inny temat! A dlaczego warto podczas rozmowy rekrutacyjnej schodzić na inny temat? No można dużo się dowiedzieć i to dosłownie! Zejdziesz na inny temat, wpleciesz w to pytanie i już na przykład wiesz kto, jaka firma do tej pory zajmował się na przykład pozycjonowaniem strony firmy. Jeżeli jednak Twoja rozmowa kwalifikacyjna z beznadziejnym pracodawcą jest zadaniowa to jeszcze lepiej! Bo przynajmniej dzięki temu, że uczestniczysz już w niej, to dowiesz się wiele! Może poznasz nawet programy, jakich używa dana firma, bo może jednym z zadań będzie sprawdzenie Twojej znajomości ich! Ja zdobytą wiedzę w każdy sposób wykorzystuje!


Tobie też może się to przydać! Nigdy nie rezygnuj z kilku etapowych rekrutacji z tragicznym menedżerem firmy (mogą to też być inne osoby), jeśli chcesz zdobyć sporo informacji o firmie X, bo bez tego w życiu nie dowiesz się, jak w tej firmie zarządza się zespołem, to może Ci się kiedyś przydać! Jeśli Ci jednak nie zależy na tym, to wiesz co już robić! Co jeszcze... Czasem z daleka widać z kim mamy do czynienia, czy z człowiekiem, który nie chce mieć pracownika, tylko niewolnika. Jeśli już wiesz to po spojrzeniu na przyszłego pracodawcę lub nie jesteś pewien i chcesz dobitnie się utwierdzić się w tym, że ten facet siedzący przed Tobą to cholerny wyzyskiwacz to zapytaj o czas pracy (możesz nawet zasugerować, że jeśli będzie trzeba, to prace weźmiesz do domu i dodatkowo, bo co Ci szkodzi, zaproponuj nawet nie najlepsze wynagrodzenie)! Jak wtedy na jego twarzy pojawi się wielki uśmiech i żuci coś w stylu „doskonale Pani...”, to skończ szybko rozmowę, bo widać, od razu, że szacunku w tym miejscu pracy nie doświadczyć nigdy. Jeśli Ci zależy na utarciu mu nosa. To mimo braku zainteresowania pracą na pytanie: Kiedy możesz rozpocząć pracę? Koniecznie odpowiedz! Podaj dokładny dzień! Umów się i dzień przed podpisaniem umowy, gdy zadzwoni, bo uwierz mi, on zadzwoni! Powiedz to, co chciałaś już podczas rozmowy! Nie jestem zainteresowany/zainteresowana! On nie wykazał się profesjonalizmem, to Ty też nie musisz! Co jeszcze mogę dodać... Czasem serio warto zagrać (zmienić swoje zachowanie) podczas rozmowy rekrutacyjnej, żeby przekonać się kto, jakim będzie pracodawcą, bo dzięki temu nie stracimy czasu na dłuższą beznadziejną rozmowę rekrutacyjną! Oczywiście to nie zagwarantuje uniknięcia zatrudnienia w złym miejscu pracy, ale przynajmniej może w jakimś stopniu uchroni Was przed pracą w beznadziejnym miejscu! Czy ja trafiłam ostatnio do złej pracy? Na pewno nie odpowiedniej dla mnie dlatego wiem już czego mniej więcej unikać a czego szukać! Kto według mnie prowadzi najgorsze rozmowy rekrutacyjne? Nie ma reguły, to zależy wszystko od człowieka! Najczęściej jednak są to sami właściciele danych firm - logiczne, bo ich nie ma kto zwolnić, więc robią sobie, to co chcą, na drugim miejscu umieściłabym znudzonych życiem pracowników, którzy już dawno przestali się rozwijać.

Co mnie zainspirował do stworzenia tego wpisu? W zasadzie brak poruszenia tematu rekrutacji od drugiej strony. Nie spotkałam się dotąd ze wpisem: „Jak nie dostać beznadziejnej pracy” tylko „Jak zdobyć prace”. To tyle na dziś! Koniecznie dajcie mi znać, co Wy myślicie na ten temat! Pięknego dnia!

*Jeśli pojawiły się jakieś błędy w poście (literówki itp.), to przepraszam, ale wychodzę z założenia, że skoro nie idzie to do gazety, to się nie liczy! Prawda jest taka, że ja często czytam post po publikacji (albo nie robię tego wcale), wiem nie najlepsza metoda, ale co zrobię tak już mam! Co jeszcze mogę dodać... Wpadajcie do mnie na instagrama @nieznanapoznana jaki @niedokoncakosmetycznie, bo tam czeka nowe wideo o czymś słodkim i bez cukru i to nie jest wcale żadna reklama ja nawet nie współpracuję z firmą Mix... stworzyłam to wideo, bo chciałam, bo na taki pomysł wpadałam!

6 komentarzy:

  1. Trzeba dobrze kogoś prześwietlić dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście nie musiałam odbywać tego typu rozmów, szukać odpowiedzi, analizować i zastanawiać się, jak jej nie dostać :D. Mam własną firmę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie to opisałaś - faktycznie już na samej rozmowie można wiele wywnioskować o przyszłym pracodawcy...i jak coś to uciekać byle daleko;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.