PAUSE box po raz pierwszy u mnie!

środa, czerwca 06, 2018
Do dziś pamiętam jakie poruszenie wywołały pierwsze box kosmetyczne, które pojawiły się na polskim rynku. Pierwszy z tego, co pamiętam był  box firmy GlossyBox teraz beGLOSSY potem ShinyBox następnie powstawały inne równie ciekawe pudełka, jak JoyBox, Naturalnie z Pudełka itp. 


Jak większość blogerek oczywiście zamówiłam kilka boxów z jednych byłam bardziej zadowolona innych już mniej. Nie byłam chyba nigdy zawiedziona z zawartości boxa z beGLOSSY, bo w nim znajdowały się niejednokrotnie kosmetyki Naobay, jakie bardzo lubię.


Zamawiałam te pudełka w trakcie wyprzedaży, bo było to wtedy najbardziej opłacalne. Po pewnym czasie szał na boxy minął więc i ja o nich zapomniałam.


Długo nawet nie myślałam o tym, by zamówić jakieś pudełko, zresztą stało się o nich bardzo cicho, rzadko kiedy trafiam teraz na jakiś post typu open box, któregoś z tych pudełek, dużo ludzi z blogsfery odeszło, więc też jest to powodem małej ilości postów na ten temat, szkoda, ale cóż widocznie ktoś musiał zrezygnować z pisania.


W prezencie otrzymałam pudełko PAUSE box wypełnione kilkoma produktami. Znajdowały się w nim płatki pod oczy, maseczka ,dwie saszetki herbaty, sól do kąpieli, mydło oraz scrub do ciała The Secret Soap Store. Najbardziej ucieszyła mnie obecność maseczki do twarzy


Mizon, bo bardzo je lubię stosować (byłam zadowolona z tego, że znalazła się w tym pudełku do momentu jej wypróbowania, niestety jej działanie mnie zawiodło, ponieważ po jej użyciu nie zauważyłam większych efektów).


Ten box nie pochodzi z żadnej edycji, został skomponowany specjalnie dla mnie i kilku innych kobiet, które uczestniczyły w ostatnim spotkaniu blogerek w Nowym Sączu dlatego też nie można go zamówić w takiej wersji.


W porównaniu z innymi pudełkami, które można kupić na www.your-pause.com, to okazało się być bardzo małowartościowe. Boxy, które są tam dostępne, robią już wrażenie, ich zawartość naprawdę zaskakuje, dlatego sama chętnie bym taki oryginalny box nabyła.


Bardzo spodobało mi się to, że w wielu ich edycjach PAUSE box występują kosmetyki takich marek jak Meke Me Bio czy też Organic Shop. Ich cena jest wyższa od beGLOSSY o 30 złotych co przekłada się na rodzaje i marki kosmetyków w tym boxie dlatego myślę, że warto zakupić tego typu pudełko.

Koniecznie napiszcie znać, czy znacie PAUSE box!

11 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę się wciąż przekonać do tych boxów, wolę kupić jeden kosmetyk który chcę niż dostać kilka i nie być zadowolona...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym wolała, aby boxy były trochę droższe właśnie, ale żeby były fajne produkty, jak wspomniany Make Me Bio itp :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką pudełek i nigdy ich nie zamawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tym pudełku, ale ciekawie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami zamawiam sobie takie boxy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie słyszałam o tym boxie jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne produkty dostałaś w tym boxie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zrażona do pudełek, ale to mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sól jest fajna ale barwi wannę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Od jakiegoś czasu obserwuję pudełka Pause i muszę przyznać, że ich zawartość jest bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa i nietuzinkowa zawartosc :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.