Mary Kay, At Play, Spiekane cienie do powiek, 2g

poniedziałek, maja 18, 2015
Spiekane cienie do powiek marki Mary Kay: gładko się nakładają i łatwo rozprowadzają. Nie mogę jednak rzec, że są to dobrze napigmentowane cienie lecz muszę przyznać, że są w moim odczuciu połączeniem czystej doskonałości koloru (stawiam w makijażu oczu na subtelność) ze światłem i niezwykłą aksamitną delikatnością.


Nie rolują się w załamaniach powiek, nie kruszą się przy aplikacji czego nie toleruję. Zmieniają się w zależności od kąta padania światła co bardzo mi odpowiada. Makijaż dzienny po użyciu tych cieni jest zdecydowanie bardziej efektowny i połyskujący niż po użyciu matowych cieni. 


Przypominają mi nieco metaliczne cienie do powiek marki kobo na przykład: jasno różowy - 201 iridescent pink. Zamknięte są w prostokątnej paletce/kasetce bez przegródek. 



Nakładanie, rozcieranie tych spiekanych cieni do powiek jest dziecinnie proste, makijaż oczu po ich użyciu jest naturalny ale jednak zauważalny (stawiam na minimalizm w makijażu) dlatego gdy je zużyję to z przyjemnością zakupię sobie ich nowe opakowanie.

16 komentarzy:

  1. Cienie wyglądają bardzo ciekawie, widać niestety ich słabą pigmentacje. Jednak co kto lubi, moim zdaniem nadadzą się dla osób, które lubią delikatnie podkreślić swoje oczy. Miłego Dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie pigmentaja daje wiele do życzenia natomiast ja nie lubię zbytnio podkreślać oczu za to usta owszem. =)

      Usuń
    2. JA lubię delikatny makijaż, więc mnie by odpowiadały :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście bardzo słaba pigmentacja

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z kolei bardziej stawiam na oczy niż na usta, dlatego dla mnie są zbyt delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne odcienie ale trochę za mało napigmentowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Są bardzo słabo napigmentowane...skoro jednak lubisz taki efekt to jak najbardziej jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie słaba pigmentacja, ale błysk piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baardzo delikatne. W opakowaniu wydają się być ciemniejsze i bardziej nasycone.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne kolorki mają te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie niestety pigmentacja jest za słaba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Troszkę słaba pigmentacja, ale fajnie się mienią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słabo coś z tą pigmentacją :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Słabiutka pigmentacja, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio pisałam o tej serii u mnie na blogu, ale tych cieni nie kupiłam, bo nie byłam przekonana co do koloru, a teraz żałuję, bo wychodzi na to, że są bardzo dobre...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.