Astor, Skin Match, Powder (Puder prasowany), 7g

sobota, stycznia 31, 2015
Puder prasowany:  bardzo lekko i naturalnie wtapia się w skórę, tuszuje drobne niedoskonałości cery. Matuje i faktycznie zapobiega nieestetycznemu błyszczeniu się skóry na wiele godzin. Jest w moim odczuciu bardzo miękki w nakładaniu.


Jego kolor jest jasny - zdjęcie nie oddaje tego efektu. Nie podkreśla znacząco suchych skórek. Sprawdza się w sytuacji nałożenia zbyt dużej ilość bronzera pod kością policzkową - na prawdę bardzo łagodzi ten efekt.


Jego opakowanie nie wyróżnia się jakoś szczególnie (zwykły kompakt z lusterkiem) ale mimo to mi odpowiada. Stosuje go do wykończenia makijażu już od ponad roku i przyznam szczerze do tej pory nigdy mnie nie zawiódł.

A Wy jakie pudry prasowane polecacie/lubicie?

18 komentarzy:

  1. mam jakis róż astora ale nie daje w ogóle koloru:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałaś ze trudno mojego bloga znaleść;( próbowałam juz dawno ale nie moge tego ustawić w google+ a staram sie nie zostawiac linków w komentarzach bo nie wszyscy przychylnie na to patrzą:( Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny

      Usuń
  2. Kolorek dla mnie byłby chyba za jasny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam tego pudru. Najczęściej sięgam po Maybelline Affinitone :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na razie uzywam pudru z Marizy i jestem zadowolona :) W sumie to nigdy nie mialam zadnego kosmetyku z Astor ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie do końca przepadam za tego typu pudrami ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o pudry to moim nr 1 są pudry manhattan ;) lubię też Pierre Rene zaś z Astora znam (i bardzo lubię) pisaki do ust i lakiery do paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go, obecnie używam sypkiego pudru ryżowego i pudru w kamieniu Avon seria luxe

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś przyzwyczaiłam się do pudru w kulkach i od wielu lat go używam. A puder prasowany nie pamiętam kiedy miałam ostatni raz - może pora na zmianę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze żadnego pudru z Astora, ostatnio zakupiłam kolejny z Paese. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście kolor bardzo jasny. Dla bladzioszków będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz mam chyba puder z Eveline. Z Astora mam puder brązujący.

    OdpowiedzUsuń
  12. JA bardzo lubię bronzery z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś inny odcień i kiepsko się sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie szkoda. :/
      To już moje drugie opakowanie tego produktu no i kurcze lubię go. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.